Ani reżim ani bomby – wolność to marzenia Irańczyków

Irańczycy marzą o końcu wojny i wolności. Mają dość represyjnego reżimu, ale nie chcą być pionkiem w cudzej grze. Protestują, ale nie dla Netanjahu. Krytykują władzę, ale nie czekają na amerykańskie bomby.
Wojna z Izraelem nie obala systemu – umacnia twardogłowych, spycha reformistów na margines i przybliża Teheran do broni jądrowej. Społeczeństwo irańskie tkwi w potrzasku – między opresją a chaosem, między utratą nadziei a strachem przed przyszłością.
O tym w rozmowie prof. Roberta Czuldy z dr. Shahramem Akbarzadehem – irańskim uczonym i profesorem polityki Bliskiego Wschodu na Deakin University w Melbourne.