Doktryna Żółkiewskiego: Strategia tarczy i miecza

Od początku wojny na Ukrainie zewsząd słyszymy stwierdzenie: „Rosja nas zaatakuje tylko wtedy, kiedy będziemy słabi”. Posługują się nim wszystkie stronnictwa polityczne, od lewa do prawa, od ekspertów po wysokich rangą przedstawicieli Wojska Polskiego. Problem z tym stwierdzeniem polega jednak na tym, że jest ono frazesem. Tak pustym jak przekonanie, że „gwarancje bezpieczeństwa” można uzyskać poprzez zakup zachodniego sprzętu wojskowego, z wiarą, iż w ten sposób wykupimy sobie „polisę ubezpieczeniową” — doprawdy, jest to frazes pozbawiony jakichkolwiek podstaw myślenia strategicznego. Z diagnozą tej drugiej tezy, niestety, można pójść nawet dalej w określeniu tej „logiki myślenia”, gdyż w kontekście dostępu do otwartej wiedzy – niespotykanej nigdy dotąd w historii świata – jest to przejaw, przykro to mówić, kołtuństwa.