W dyskusji publicznej pojawiła się ostatnio kwestia zarówno zarobków żołnierzy, uważanych przez część społeczeństwa za bardzo wysokie, jak i kwestii wcześniejszych emerytur, które również wzbudziły kontrowersje. Czy uposażenia żołnierzy faktycznie są wysokie? Zacznijmy od kwestii podstawowych.
- Demografia jest nieubłagana, powoduje, że zasób osób mogących być żołnierzami staje się coraz bardziej ograniczony. Jednocześnie liczebność Sił Zbrojnych RP regularnie wzrasta. Obecnie oczekiwany poziom liczebności to 300 tysięcy żołnierzy „w linii” (zawodowych + DZSW + WOT) oraz 200 tysięcy żołnierzy Aktywnej Rezerwy. Należy jednak pamiętać, że to jest liczebność czasu pokoju; natomiast wojsko przygotowujemy do wojny. Publiczne wypowiedzi Szefa Sztabu Generalnego jasno pokazują, że stan wojska po mobilizacji będzie wyższy niż 500 000 żołnierzy. Jednocześnie oprócz rezerwy mobilizacyjnej niezbędna jest rezerwa odtworzeniowa. Realnie mówimy o ponad milionie ludzi na czas pierwszego roku wojny. Biorąc pod uwagę powyższe dane, służba wojskowa musi być atrakcyjna, żeby przyciągać obywateli o odpowiednich predyspozycjach, zarówno psychicznych jak i fizycznych.
- Według badań prowadzonych przez instytucje Wojska Polskiego, głównymi powodami wstąpienia do SZ RP są kwestie patriotyczne i związane z obroną wspólnoty (społeczeństwa, narodu, rodziny). Jednak kwestia zarobków oraz stabilności zatrudnienia jest dla kandydatów również bardzo istotną zachętą. Aspekty materialne zapewne awansują w hierarchii potrzeb żołnierza wraz z wiekiem. Wynika to chociażby z chęci założenia rodziny oraz stabilności zawodowej.
- Służba w formacjach mundurowych nie jest zwyczajną pracą. Po pierwsze, my żołnierzy potrzebujemy, nie możemy się bez nich obyć. Po drugie, służba wojskowa wiąże się ze stałymi wyjazdami, nieobecnością w domu, szczególnie gdy w grę wchodzi udział w PKW (Polski Kontyngent Wojskowy); wówczas rozłąka może być liczona w miesiącach, a w przypadkach skrajnych nawet w latach (z krótkimi przerwami). Wizualizacją tej sytuacji są słowa, które usłyszałem od pewnego starszego oficera : „Dziecko powiedziało mi, że nienawidzi wojska, bo przez nie straciło ojca”. Po trzecie, służba w wojsku wiążę się z narażeniem życia. Sytuacją skrajną jest tutaj wybuch wojny, podczas której zagrożenie życia jest permanentne. Należy jednak pamiętać, że nawet obecnie żołnierze bronią naszej wschodniej granicy, odnosząc przy tym obrażenia, niestety również śmiertelne.
Powyższe trzy zagadnienia są podstawą do analizy zarobków żołnierzy. Wiemy już, że porównanie zarobków np. analityka i żołnierza nie ma żadnego sensu. Oczywiście te dwa zawody mają punkty wspólne: zarówno ja jak i mój kolega żołnierz zarywamy nocki w pracy; tylko że ja przy ciepłej kawie i w wygodnym fotelu, a on na poligonie w dwudziestostopniowym mrozie gdzieś pod Białymstokiem. Istnienie analityków w państwie jest oczywiście wskazane, jednak nie niezbędne, dlatego nie można tego porównywać.
Istnieje natomiast branża, która jest konieczna do funkcjonowania państwa i ma nawet podobną liczebność (ponad milion ludzi): to branża medyczna. I nie mam tu na myśli porównania zarobków żołnierzy z wynagrodzeniem lekarzy (chociaż warto zauważyć, że niektórzy lekarze w państwowych szpitalach zarabiają 5-10 razy więcej, niż Szef Sztabu Generalnego Wiesław Kukuła, co uwzględniając obowiązki Szefa SG, może budzić pewne zdziwienie) lecz z płacami zawodów medycznych. Należy przy tym zaznaczyć, że zawody te dzielą dwie kwestie:
- Osoby wykonujące zawody medyczne co do zasady (zdarzają się wyjątki) nie narażają swojego życia.
- Osoby takie co do zasady nie wyjeżdżają na długie tygodnie poza dom, jednak należy zauważyć, że często pełnią wielogodzinne dyżury.
Dlatego porównanie tych dwóch zawodów będzie najlepszą formą oceny wysokości zarobków żołnierzy. Do porównania przyjąłem pensję podstawową, gdyż oba zawody mają swoje dodatki. Jednak w przypadku zawodów medycznych, mówimy o pensji minimalnej, natomiast osoby te często mają wyższą podstawę.
Przejdźmy zatem do szczegółów:
- Wynagrodzenie zasadnicze żołnierzy zawodowych:
- Szeregowi od 6 500 zł brutto
- Podoficerowie 7 470 – 8 650 zł brutto
- Oficerowie od 9 090 zł brutto
Należy pamiętać, że ponieważ emerytury żołnierzy są wypłacane z MON a nie ZUS, to nie płacą oni części składek (chorobowej i emerytalnej)
- Wynagrodzenia minimalne pracowników przykładowych zawodów medycznych:
- Opiekun medyczny 7 036 zł brutto
- Analityk medyczny bez specjalizacji 8 345 zł brutto
- Analityk medyczny po specjalizacji 10 554 zł brutto
- Technik farmaceutyczny 7 036 zł brutto
- Pielęgniarki i położone bez tytułu magistra 8 369 zł brutto
- Pielęgniarki i położne z tytułem magistra bez specjalizacji 9 081 zł brutto
- Pielęgniarki i położne z tytułem magistra i specjalizacją 11 485 zł brutto
Widoczne jest w tym porównaniu, że osoby po półtorarocznym studium (opiekun medyczny i technik farmaceutyczny) otrzymują podstawę na poziomie zbliżonym do pensji podoficera, natomiast osoby po ukończeniu studiów magisterskich pensje na poziomie oficera. Oczywiście wraz ze stażem pojawi się dysproporcja w zarobkach na korzyść zawodów medycznych.
Pamiętajmy również, że w zestawieniu tym porównujemy zarobki podstawowe żołnierzy wszystkich korpusów, jednocześnie pomijając zarobki lekarzy; wynika to z faktu że minimalna pensja lekarza nie odzwierciedla realnego poziomu wynagrodzeń w tej grupie zawodowej. (dla ciekawych: wynosi 10 595 zł dla lekarza bez specjalizacji).
Porównanie to pokazuje, że trudno mówić o wysokich zarobkach żołnierzy. Oczywiście są godziwe, nawet jednak na tle ogółu pracowników, których zarobki bada GUS, nie są szczególnie wysokie: mediana pensji w 2025 roku wynosiła 7 246 zł, natomiast średnia krajowa 9 583 zł.
Warto użyć jeszcze jednego punktu odniesienia: według Polskiego Instytutu Transportu Drogowego, kierowcy TIRów (zawód, którego przedstawiciele też rzadko bywają w domu) zarabiają średnio 9 000 zł netto.
Podsumowanie
Zarobki żołnierzy zawodowych są godziwe, jednak trudno tu mówić o szczególnie wysokich. Można nawet odnieść wrażenie, że są zbyt niskie, jednak ich skokowe podwyższenie wiązałoby się z dużym obciążeniem dla budżetu MON. Natomiast niewątpliwym plusem jest stabilność służby; mówiąc wprost: z MON trudno jest „wylecieć”. Kolejnym plusem jest niższy wiek emerytalny, z jednej strony bardzo atrakcyjny dla żołnierzy a z drugiej pozwalający optymalizować koszty osobowe MON (blisko połowa żołnierzy odchodzi z wojska przed otrzymaniem praw do emerytury).
Powyższe zestawienie dotyczy nie tylko żołnierzy, ale również przedstawicieli innych służb mundurowych.
Podsumowanie:
Należy pamiętać, że osoby z zawodów medycznych mogą na starcie otrzymać wyższą pensje niż minimalna przewidziana dla tego zawodu, a żołnierze nie.
Porównanie jedynie pensji podstawowych wynika z faktu, że niemożliwe jest porównanie płac przedstawicieli dwóch opisywanych wyżej grup zawodowych, nawet jeśli mają ten sam staż, ponieważ mogą mieć różne dodatki
