Układ Sił

Historyczna okazja dla Europy Środkowej: czy nadszedł czas prawdziwej współpracy?

HELENA DRDLOVÁ

Historyczna okazja dla Europy Środkowej: czy nadszedł czas prawdziwej współpracy?

Europa Środkowa znalazła się w punkcie narastającego napięcia. Długotrwała presja ze strony Rosji, wojna na Ukrainie oraz coraz mniej pewne gwarancje amerykańskie podważyły poczucie stabilności regionu, który historycznie funkcjonuje w cieniu decyzji podejmowanych gdzie indziej. Wobec powrotu imperialnej polityki Moskwy, konieczności długofalowego wsparcia Ukrainy oraz wyczerpania dotychczasowego modelu rozwoju gospodarczego, pytanie o zdolność Europy Środkowej do współpracy i samodzielnego kształtowania swojej przyszłości powraca z nową siłą.

Europa Środkowa przechodzi dziś napięty okres: ponad dziesięć lat rosyjskich prowokacji, niemal cztery lata wojny na Ukrainie, a teraz także coraz bardziej widoczne porzucenie ze strony amerykańskich sojuszników, spowodowały, że niegdyś silna wschodnia granica Europy wydaje się dziś znowu rozpadać. Napięcie jest zrozumiałe: wszystkie kraje Środkowej Europy dobrze pamiętają represje, krzywdy i utratę suwerenności z rąk nieprzewidywalnego wschodniego sąsiada i nie są to wspomnienia z zamierzchłych czasów, lecz żywa pamięć milionów mieszkańców regionu.

Głęboki strach, że sytuacja zawsze może się pogorszyć lub że znów trzeba będzie czekać pod zamkniętymi drzwiami, za którymi mocarstwa ustalą nowy porządek świata, jest być może integralnym elementem środkowoeuropejskiej tożsamości. Jak pisał czeski autor Milan Kundera, wygnany ze swojego kraju przez komunistów: „Mały naród to taki, którego istnienie może zostać w każdej chwili zakwestionowane, który może zniknąć i o tym wie. Francuzi, Rosjanie czy Anglicy nie stawiają sobie pytania, czy ich naród przetrwa. Ich hymny mówią o wielkości i wieczności. Natomiast hymn polski zaczyna się słowami “Jeszcze Polska nie zginęła…”

W drugiej połowie lat dwudziestych XXI wieku przed Europą Środkową stoją trzy zasadnicze wyzwania. Dwa leżą na Wschodzie: opór wobec imperialistycznego reżimu Putina, który – jeśli nie stawi mu się zdecydowanego oporu – ewidentnie będzie próbował powrócić do granic Rosji sprzed 1989 roku, a także konieczność odbudowy Ukrainy, najważniejszego aktualnie obrońcy europejskiego pokoju. Asystować jej należy nie tylko w aktualnej walce o suwerenność, ale też w utrzymaniu przemysłu obronnego oraz w odnowie gospodarczej. To cele długoterminowe: ani rosyjski imperializm, ani prawo Ukrainy do bezpiecznej i pomyślnej przyszłości w Europie nie znikną wraz z podpisaniem traktatu pokojowego.

Trzecie wyzwanie jest natury ekonomicznej i leży po zachodniej stronie regionu. Po upadku reżimów socjalistycznych Europa Środkowa przyjęła model gospodarczej zależności, w którym rozwój opiera się głównie na kapitale zagranicznym i eksporcie na rynki zewnętrzne. Model ten jednak wyczerpał się po 2010 roku, w następstwie globalnego kryzysu finansowego, gdy kraje regionu zaczęły zauważać, że zależność od zagranicznej technologii, kompetencji i inwestycji nie pozwoli dogonić ekonomicznie naszych sąsiadów, a ponadto tworzy długofalowe ryzyko strukturalne. Dla zmiany tego przestarzałego modelu gospodarczego istotne jest wzmocnienie wewnętrznego sektora prywatnego i wsparcie środkowoeuropejskiego know-how oraz innowacji.

Aktualne napięcia podszyte są specyficznym paradoksem. W czasie kryzysu najrozsądniejszą strategią wydawałoby się zjednoczenie – odstawienie różnic na bok i skupienie się na wspólnych celach oraz wzajemna pomoc w ich osiąganiu. Tymczasem podziały wśród krajów Europy Środkowej raz jeszcze okazują się głębokie, a współpraca jawi się jako naiwne marzenie. A przecież jest ona kluczowa dla przyszłości całego regionu. Czy ta niezgoda może być zażegnana?

Czy istnieje tożsamość środkowoeuropejska? Krótka historia integracji regionu

Europa Środkowa to pojęcie notorycznie trudne do zdefiniowania, co sprawia że trudno ustalić tożsamość tego regionu. Choć na przestrzeni lat był on kształtowany przez wpływy zewnętrzne – zarówno ze wschodu jak i z zachodu – przy bliższym spojrzeniu relacje między krajami regionu są kluczowe dla zrozumienia pełnego obrazu tej kwestii.

Ekonomiczna, militarna i polityczna współpraca Europy Środkowej ma głębokie historyczne korzenie. Lajos Kossuth, lider węgierskich zmagań o niepodległość w latach 1848–49, sugerował Konfederację Naddunajską – republikę federalną, która miałaby zastąpić Imperium Habsburgów. Niemiecka koncepcja Mitteleuropy zapowiadała zdominowaną przez Niemców, zunifikowaną Europę Środkową. Po I wojnie światowej czeski mąż stanu Tomáš Garrigue Masaryk sugerował demokratyczną Unię Środkowoeuropejską, natomiast sugerowane przez marszałka Józefa Piłsudskiego Międzymorze zakładało federację krajów bałtyckich, Polski, Czechosłowacji, Rumunii i Jugosławii, wraz z Białorusią i Ukrainą, jako przeciwwagę wobec Rosji. W praktyce działania hitlerowskich Niemiec podkopały wszelkie próby integracji regionu, a gdy po II wojnie światowej wizje federalizacji powróciły, Stalin stanowczo się im przeciwstawił, widząc w nich zagrożenie dla sowieckiej dominacji w regionie. Dlatego następny rozdział środkowoeuropejskiej współpracy rozwinął się pod nadzorem Związku Radzieckiego w postaci Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej (RWPG).

Nowe możliwości dobrowolnej integracji regionu pojawiły się dopiero po upadku reżimów socjalistycznych w 1989 roku. Jedną z nich była Grupa Wyszehradzka (V4), która z czasem stała się dominującym modelem współpracy we współczesnej historii regionu, jednocząc państwa wokół wspólnego kierunku geopolitycznego: rozpadu ZSRR i zbliżenia z Unią Europejską oraz NATO. Wypracowanie produktywnego partnerstwa wymagało wysiłku, ale po 2010 roku państwa V4 nauczyły się zarówno „sztuki niezgody”,  jak i wartości współpracy. W ankiecie z 2019 roku ponad 80 procent ekspertów polityki zagranicznej z krajów V4 zgodziło się, że uczestnictwo w grupie jest dla nich istotne, a ponad 70 procent stwierdziło że Grupa Wyszehradzka powinna częściej dążyć do wypracowania wspólnego stanowiska.

Rosyjska inwazja na Ukrainę zadała jednak tej współpracy poważny cios i stopniowo ją sparaliżowała: szczyt w Pradze w 2024 roku został opisany przez analityków jako punkt kulminacyjny rozkładu V4. Stanowisko władz Polski i Czech w tej sprawie okazało się fundamentalnie odmienne od prezentowanego przez Węgry i Słowację. Konflikt ten obnażył dziwny paradoks regionu środkowoeuropejskiego: w czasach kryzysu istnieje wysokie ryzyko pogłębienia podziałów zamiast zjednoczenia.

Wraz z pozornym rozkładem V4 wyłaniają się jednak inne formaty współpracy. Jednym z aktualnie najistotniejszych jest Trójmorze: platforma utworzona w 2015 roku z inicjatywy Polski i Chorwacji, skoncentrowana przede wszystkim na realizacji dużych projektów infrastrukturalnych w takich obszarach, jak energetyka, transport, logistyka oraz infrastruktura cyfrowa. Jej celem jest wzmocnienie powiązań między regionami Morza Bałtyckiego, Adriatyckiego i Czarnego poprzez takie projekty, jak Via Baltica oraz sieć autostrad Via Carpatia. Powołano również fundusz inwestycyjny wspierający realizację tych przedsięwzięć. Lista członków inicjatywy się wydłuża, a według deklaracji z ostatniego szczytu w kwietniu 2025 roku Trójmorze zachowało wewnętrzną spójność i jednoznacznie wspiera Ukrainę w obronie przed rosyjską agresją.

Droga naprzód: współpraca środkowoeuropejska w przemyśle

Jest jasne, że współpraca środkowoeuropejska ma głębokie korzenie historyczne i pomimo wszystkich problemów w wielu przypadkach dołożyła się znacznie do rozwoju regionu.

Utrzymuje się jednak paradoks lokalnych podziałów. W czasach po 1989 roku wiążą się one ściśle z modelem gospodarki zależnej, który przyjęto w regionie, a który bazuje na industrializacji napędzanej zagranicznymi inwestycjami i produkcją nastawioną na eksport. Instytucje regionu zostały podporządkowane interesom zewnętrznego kapitału, a kraje Europy Środkowej zaczęły rywalizować o miano najbardziej lukratywnego kierunku bezpośrednich inwestycji zagranicznych. W tym wyścigu na dno przyjęto taktykę obniżania płac, ulg podatkowych i poluźniania regulacji rynku pracy. Jak w takich warunkach mówić o współpracy, skoro model ekonomiczny premiuje wzajemne osłabianie konkurencji?

Argumentujemy, że nowa strategia rozwoju, bazująca na aktywnej polityce gospodarczej i regionalnej kooperacji, powinna zastąpić stary model ekonomicznej zależności. Polityka gospodarcza to wciąż temat kontrowersyjny dla Europy Środkowej, która z głęboką i uzasadnioną nieufnością patrzy na państwową interwencję w gospodarkę. Praktyki te znalazły jednak swoje miejsce nie tylko w strategiach globalnych sił politycznych (w postaci programów takich jak US Inflation Reduction Act czy europejskie NextGenerationEU), ale także w słowniku dyscyplin ekonomicznych. Decydenci polityczni w Europie Środkowej powinni zauważyć ten przybierający na sile trend i zamiast się mu opierać, użyć narzędzi, które pomogą wzmocnić gospodarkę regionu. Interwencjonizm może być jednak ryzykowną ścieżką dla kraju, który obierze ją samotnie; żeby polityka gospodarcza odniosła sukces, musi być zbudowana na silnym fundamencie regionalnej współpracy. Dotyczyć powinna trzech obszarów: infrastruktury, inwestycji oraz modernizacji technologicznej.

Skupiając się na pierwszym z nich zobaczymy, jak może zadziałać polityka gospodarcza prowadzona na skalę regionu. Sieć transportowa to jedna z kluczowych części infrastruktury każdego kraju, a dane wskazują, że Europa Środkowa ma w tej kwestii spore zaległości do nadrobienia. Raport o systemach drogowych z 2020 roku wykazał, że pomimo znacznej poprawy w ostatnich dekadach, system drogowy w Europie Środkowej i Wschodniej jest wciąż słabo rozwinięty w porównaniu z jego zachodnimi odpowiednikami. Region znajduje się też w większości poniżej średniej UE pod względem elektryfikacji kolei, która jest kluczowym elementem modernizacji sieci kolejowej. Zmodernizowana, gęstsza sieć transportowa nie tylko otworzyłaby nowe możliwości biznesowe i wzmocniła handel, ale byłaby też wzmocnieniem strategicznej odporności. W kontekście rozbudowy europejskich zdolności obronnych nie można zapominać, że bezpieczeństwo opiera się nie tylko na ściśle militarnych aspektach, ale także na jakości infrastruktury.

Budowa nowych autostrad i sieci kolejowych to znaczny finansowy, organizacyjny i administracyjny wysiłek, zwłaszcza dla krajów o mniejszych zasobach ludzkich i finansowych. Pojawia się tu również swoisty „dylemat gapowicza”, biorąc pod uwagę, że lepsza infrastruktura przyniesie korzyści nie tylko obywatelom obciążonym jej kosztem, ale też innym użytkownikom. Jest to szczególnie istotne dla państw środkowoeuropejskich, z których wiele to kraje śródlądowe, stanowiące istotne punkty tranzytowe. Międzynarodowa współpraca przy tych dużych projektach zmniejsza obciążenie i pozwala na szybszą ich finalizację. Tą właśnie logiką kierują się inicjatywy takie, jak Trójmorze, którego celem jest rozwój transportu, produkcji energii i infrastruktury cyfrowej w Europie Środkowej i Wschodniej.

Projekty, takie jak kolej dużych prędkości, mogą być korzystne z wielu powodów: są one zgodne z głównymi założeniami UE i przyczyniają się do europejskiego renesansu kolejowego; wpisują się też w zielone technologie oraz zrównoważony rozwój, a ponadto są istotne dla gotowości obronnej. Ponadto rozwój kolei mógłby stworzyć przemysłową bazę, dołączając do dominującego sektora motoryzacyjnego w ekonomicznym portfolio regionu.

Drugim obszarem do rozpoznania są inwestycje. Badania pokazują, że Europa Środkowa jest relatywnie pozbawiona kapitału i zależna od zagranicznych funduszy. Możliwości są zarazem stosunkowo ograniczone dla każdego z krajów z osobna. Współpraca może znacznie zwiększyć dostępne zasoby i pozwolić na finansowanie rozmaitych projektów, od infrastruktury po naukę i przedsiębiorczość, co wzbogaciłoby cały region. Istnieje już kilka inicjatyw, które mogą służyć za przykład w tej kwestii, takie jak Międzynarodowy Fundusz Wyszehradzki – organizacja utworzona przez Grupę Wyszehradzką, która rocznie dystrybuuje 11 milionów euro na rzecz organizacji społecznych w celu rozwijania relacji, wymiany idei i promowania wzajemnego zrozumienia.

Trzeci i ostatni obszar współpracy mógłby wyłonić się ze wspólnego wysiłku na rzecz modernizacji przemysłowej. To względnie szeroka kategoria, w skład której mogą wchodzić rozmaite aktywności, na przykład wspólne przedsięwzięcia i projekty w kluczowych sektorach. W warunkach dzisiejszej zaciętej konkurencji współdzielenie know-how może dać znaczną przewagę, a nawet przyczynić się do objęcia roli lidera na rynku. Takie wspólne przedsięwzięcia najłatwiej wyobrazić sobie w sektorze motoryzacyjnym, ale także na przykład w branży kosmicznej. Proces ten, potencjalnie wsparty utworzeniem współdzielonej izby handlowej lub wzmożoną współpracą między izbami poszczególnych krajów, mógłby umożliwić wymianę informacji między przedsiębiorstwami Europy Środkowej.

Kraje środkowoeuropejskie mogłyby również rozważyć politykę wzajemnego wsparcia przemysłowego, na przykład faworyzując firmy regionu w pewnych rządowych przetargach, w celu utworzenia bardziej stabilnego rynku środkowoeuropejskiego. Większość gospodarek regionu jest relatywnie mała w skali globalnej, trudno jest im więc samodzielnie wspierać większe firmy. Doświadczenie firm eksportowych pokazuje, że niestabilność rynków eksportu stanowi duże wyzwanie dla stabilności rozwoju. Jest to tym bardziej istotne dziś, kiedy trendy wskazują że rynki eksportu będą nawet mniej stabilne i bezpieczne w nadchodzących latach, jeżeli świat podąży krokami protekcjonistycznej polityki administracji Trumpa.

Silna Europa Środkowa dla silnego kontynentu

W ciągu ostatnich 35 lat Europa Środkowa osiągnęła wielkie rzeczy: stała się integralną częścią UE i ugruntowała swoją historyczną oraz geopolityczną rolę w europejskiej architekturze bezpieczeństwa. Zarazem jednak integracja z zachodnią wspólnotą osiągnięta została przez model ekonomiczny, który nie pozwala na zrównoważony rozwój ani pełne doścignięcie Zachodu oraz zmusza region do walki o zagraniczne inwestycje. Ponadto rosyjsko-ukraińska wojna pokazała, że wschodnia granica daleka jest dziś od stabilności. Uważamy, że w tej nowej erze Europy Środkowej jej rola w UE powinna zostać wzmocniona politycznie, ekonomicznie i militarnie.

Wspomniane trzy wyzwania, które stoją dziś przed Europą Środkową – opór wobec rosyjskiego imperializmu, rekonstrukcja Ukrainy i dogonienie zachodnich standardów ekonomicznych – ukształtują w najbliższych latach polityczny i ekonomiczny rozwój tego obszaru. Aby stawić im czoła, kraje regionu powinny wypracować aktywną politykę gospodarczą, ale też zdawać sobie sprawę, że działania te mogą okazać się płonne lub nawet kontrproduktywne, jeśli nie będzie im towarzyszyła ukierunkowana współpraca regionalna. Należy porzucić stary model zależnej gospodarki, który zmusza nas do konkurowania, i obrać kierunek współtworzonej polityki gospodarczej. Trzeba zarazem pamiętać, że jednym z głównych zagrożeń dla tej współpracy jest fakt, iż często bywa ona płytka – zależna od politycznych szczytów zamiast instytucji i obywateli –  przez co każdy projekt staje się podatny na nagłe zmiany kursu politycznego. Potrzebna jest współpraca regionu o znacznie silniejszym fundamencie, tworzona przez narody Europy Środkowej i dla nich przeznaczona.

Zdajemy sobie sprawę, że istnieje wiele sił odśrodkowych, które utrudniać będą taką współpracę; nie można więc gonić za iluzjami. Można jednak znaleźć również wiele powodów do współdziałania, szczególnie w tym rzadkim momencie historycznych decyzji. Nadeszły czasy zmian dla Europy, która coraz częściej musi stać na własnych nogach – zarówno ekonomicznie, jak i militarnie – a Europa Środkowa powinna brać w tych zmianach czynny udział. Historia pokazuje, że leży to w najlepszym interesie nas wszystkich. Jak argumentował w roku 1946 węgierski myśliciel i polityk István Bibó: “Jeden tylko drobiazg rozróżnia sprawy Europy Środkowej od wielkich spraw Zachodu czy Dalekiego i Bliskiego Wschodu: były one zapalnikiem dwóch wojen światowych na przestrzeni jednej tylko generacji; jeśli przyjdzie nam – broń Boże – być świadkami trzeciego takiego konfliktu, mało jest prawdopodobne aby wybuchł on o sprawy Mandżurii, Dardaneli czy Hiszpanii; powodem, jak w przeszłości, tak i ponownie, będzie nierząd Niemiec i narodów na wschód od nich.” Wobec konfliktu na Ukrainie słowa te pozostają równie prawdziwe w 2025 roku, jak były w latach czterdziestych.

Stabilna i silna Europa Środkowa nie zostanie zbudowana na sztucznie podsycanej konkurencji wewnętrznej i szowinistycznym nacjonalizmie. Współpraca jest dziś ważniejsza niż kiedykolwiek i powinna opierać się zarówno na skoordynowanej polityce gospodarczej, która wyznaczy wspólny kierunek regionu, jak i na wspólnym podejściu do bezpieczeństwa militarnego i strategicznego. Jeśli podołamy wyzwaniu, Europę Środkową czeka nowy model ekonomiczny i silniejsza pozycja geopolityczna,  która zapewni jej narodom dobrobyt i bezpieczeństwo.

Znajdujemy się w historycznym momencie. Kluczowe jest dziś myślenie o wspólnej przyszłości i pogłębionej współpracy w Europie. Ten artykuł ma na celu rozpoczęcie szerszej dyskusji i zaproszenie do niej innych środkowoeuropejskich autorów i uczonych, gotowych ją rozwijać, wzbogacać i kontynuować.

HELENA DRDLOVÁ

HELENA DRDLOVÁ

Doktorantka na Uniwersytecie Helsińskim

TAMÁS TIBOR CSONTOS

TAMÁS TIBOR CSONTOS

Doktorant na Uniwersytecie Corvinusa w Budapeszcie

Spis treści

Polecana rozmowa

Myth of China’s Power

Prof. Yasheng Huang z MIT obala mit stabilnych Chin, pokazując, że ich system tłumi innowacyjność i opiera się na propagandzie. Ostrzega, że wizerunek potęgi Pekinu może runąć wraz ze spowolnieniem gospodarczym.

Oglądaj nas w YouTube i słuchaj jako podcast

Wypróbuj przez tydzień!

Group-888

Tylko 9,90 zł!

(opłata pobierana co tydzień)

Przeczytaj również

Irańczycy marzą o końcu wojny i wolności. Mają dość represyjnego reżimu, ale nie chcą być pionkiem w cudzej grze. Protestują, ale nie dla Netanjahu....
Kiedy Karol Nawrocki przekroczy próg pałacu prezydenckiego, stanie w obliczu tak fundamentalnych wyzwań i zadań w obszarze obronności i polityki zagranicznej państwa, z jakimi...
Nie trzeba wielkiej dociekliwości, żeby dostrzec, że Donald Trump po kilku miesiącach rządów wywrócił cały porządek światowy. Najpierw ten geopolityczny, atakując swoich najbliższych sojuszników...

Teksty warte uwagi

Zobacz jakie materiały video przygotowaliśmy

Oglądaj wywiady na kanale

Jeśli wolisz słuchać wywiadów w wersji audio

Słuchaj podcastów na platformie

Układ Sił
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.