Układ Sił

Trauma, strach i przywództwo. Europa 80 lat po II wojnie światowej

Prawie 80 lat temu w Europie dobiegł końca najkrwawszy konflikt w jej dziejach. Moment ten stanowił także świt nowego systemu międzynarodowego, już nie multipolarnego, ale wyraźnie dwubiegunowego. Przy walnym udziale Stanów Zjednoczonych powstawały instytucjonalne ramy nowego porządku globalnego, który po upadku ZSRR objął niemal cały świat. System Pax Americana, z jego instytucjami regulującymi światowy handel, sferę finansów i konstelacjami sojuszy wojskowo-politycznych, był w swej formie, trwałości i zasięgu czymś bezprecedensowym w dziejach świata. Nic jednak nie trwa wiecznie, czego dowodzą trwające przeobrażenia i erozja tegoż porządku.

Trump chce być nowym Bismarckiem

W części pierwszej rozważań nad polityką zagraniczną Trumpa autor postawił tezę, że nowa administracja kierować się będzie zasadą prymatu polityki wewnętrznej nad zewnętrzną. Aby zrealizować hasło „Ameryka przede wszystkim”, zdecyduje się na odwrócenie procesów globalizacyjnych, czyli na walkę z migracją, obniżenie wartości dolara, wprowadzenie barier celnych. Ma to pozwolić na reindustrializację Ameryki. Odbudowa przemysłu i zwiększona innowacyjność doprowadzi do rozwiązania głównego problemu społecznego Ameryki, jakim jest pauperyzacja klasy średniej i patologizacja życia klasy niższej.

Kto zyskuje na migracji? Feminizm, islam i polityka milczenia

Masowa migracja, zmieniająca dziś oblicze Europy, to nie tylko kwestia humanitarna czy kulturowa – to przede wszystkim problem o głębokich konsekwencjach politycznych. Paloma Hernández, hiszpańska badaczka i pisarka, w swojej książce “Islam i feminizm. Religia i geopolityka XXI wieku” analizuje powiązania między ekspansją islamu, współczesnymi nurtami feminizmu a geopolityką. W rozmowie z Robertem Czuldą Hernández wyjaśnia, dlaczego niekontrolowana migracja i polityka milczenia wobec wyzwań związanych z integracją muzułmańskich społeczności mogą prowadzić do głębokiej transformacji europejskiego krajobrazu społecznego i politycznego – oraz komu ten proces naprawdę służy.

America first, czyli o prymacie polityki wewnętrznej nad zagraniczną

Nie trzeba wielkiej dociekliwości, żeby dostrzec, że Donald Trump po kilku miesiącach rządów wywrócił cały porządek światowy. Najpierw ten geopolityczny, atakując swoich najbliższych sojuszników i szukając zbliżenia z Rosją, czyli z państwem, z którym USA prowadzi na Ukrainie wojnę zastępczą; potem geoekonomiczny, rozpętując wojnę celną z całym światem, a właściwie z najważniejszymi partnerami handlowymi. Trump postawił pod znakiem zapytania podstawowe zasady, na których oparta była cała pozimnowojenna polityka zagraniczna USA: globalizacji, amerykańskiej globalnej hegemonii, strategicznej współpracy z mocarstwami zachodnioeuropejskimi.
Czy działania te mają jakikolwiek sens, czy też służą tylko wywołaniu chaosu? Czy Trump ma jakąkolwiek strategię polityki zagranicznej? Jakie są jego priorytety?

Układ Sił
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.