Nowa oś rywalizacji na Bliskim Wschodzie?

Dwuletnia wojna na Bliskim Wschodzie doprowadziła do przetasowania, przyspieszając jedne procesy i hamując inne. Już od pewnego czasu Turcję i Arabię Saudyjską łączyło dążenie do wzmocnienia stabilności regionalnej, ale dopiero niedawno pojawiły się warunki katalizujące ich zbliżenie. Na wzmocnienie tej osi nieprzychylnie patrzą Izrael oraz Zjednoczone Emiraty Arabskie, obawiając się marginalizacji.
Zatoka traci wiarę w USA

17 września 2025 roku Królestwo Arabii Saudyjskiej oraz Islamska Republika Pakistanu podpisały formalny pakt obronny, fundamentalnie zmieniając tym samym regionalny układ sił. Jak bowiem poinformowała strona pakistańska, zobowiązanie do wzajemnej obrony dotyczy wszelkiego typu zagrożeń, pozwalając na użycie wszystkich dostępnych środków. Nie ma więc wątpliwości, że chodzi także o broń jądrową.
Rywalizacja amerykańsko-chińska a Bliski Wschód

Bliski Wschód znalazł się w centrum geopolitycznej rywalizacji, w której Stany Zjednoczone i Chiny oferują konkurencyjne wizje przyszłości regionu. Waszyngton, demonstrując siłę i gotowość do działania podczas wojny izraelsko-irańskiej, przypomina o swojej roli gwaranta bezpieczeństwa. Pekin, choć niezdolny do militarnej interwencji, konsekwentnie buduje swoje wpływy poprzez inwestycje, technologie i dyplomację. Dla państw regionu wybór między amerykańskim bezpieczeństwem a chińską modernizacją staje się coraz bardziej strategiczny — i coraz trudniejszy.
Trump i dwa bliskowschodnie trójkąty

Donald Trump bezskutecznie próbuje zharmonizować dwa układy trójstronne, które łączą go z Władimirem Putinem: pierwszy z izraelskim premierem Benjaminem Netanjahu, drugi z następcą tronu Arabii Saudyjskiej, Mohammedem bin Salmanem. Choć zazwyczaj analizuje się jego politykę zagraniczną przez pryzmat relacji transatlantyckich, to właśnie Bliski Wschód odgrywa kluczową rolę w jego globalnej wizji.
Bliski Wschód Donalda Trumpa. Wizjonerzy, hamulcowi i czempioni

600 mld dolarów inwestycji w amerykańską gospodarkę, zniesienie sankcji z Syrii, uścisk dłoni z byłym szefem syryjskiej odnogi Al Kaidy oraz ból głowy Netanjahu. To bilans wizyty Donalda Trumpa w Królestwie Arabii Saudyjskiej.