Układ Sił

Iluzja przewagi w wojnie zużycia

Wojna na Ukrainie, operacje USA na Morzu Czerwonym i doświadczenia ostatnich lat pokazują, że współczesne pole walki przestało nagradzać drogie, „pozłacane” platformy minionej epoki. Przewaga coraz rzadziej wynika z pojedynczych, wysoce zaawansowanych systemów, a coraz częściej z masy precyzji: sieci sensorów, skalowalnych systemów bezzałogowych i zdolności do szybkiego obiegu informacji. „Inteligencja” broni przesunęła się z platformy na dane, a wojna – równocześnie uprzemysłowiona i zdigitalizowana – stała się tańsza, bardziej nasycona i permanentnie obecna w sferze informacyjnej. Ten proces nie tylko podważa sensowność dotychczasowych modeli przewagi militarnej, lecz także stawia fundamentalne pytania o koszty, odporność i realną zdolność Zachodu – a zwłaszcza Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników – do prowadzenia długotrwałej wojny wysokiej intensywności.

Protesty w Iranie w cieniu Trumpa

Przez Iran przetacza się właśnie fala protestów, największa od 2022 roku. Choć nie stanowią one bezpośredniego zagrożenia dla Islamskiej Republiki, to sytuacja szybko może się zmienić. Problemy gospodarczo-społeczne kraju są tak duże, że Teheran ma ograniczone możliwości manewru. Tymczasem Izrael i Ameryka, podbudowana zakończoną sukcesem operacją w Wenezueli, rozważają włączenie się do gry po stronie protestujących.

Grenlandia a interes Europy i Polski

Pourquoi mourir pour le Groenland? To pytanie musi padać w europejskich stolicach, gdy Donald Trump, ośmielony operacją w Wenezueli, domaga się Grenlandii. Państwom Unii Europejskiej nie zależy ani na odnowieniu wojny handlowej z USA, ani na zrealizowaniu przez nie groźby zmniejszenia zaangażowania wojskowego na Starym Kontynencie. Duńczycy i Grenlandczycy samotnie próbują przekonać amerykańskich kongresmenów, żeby nie popierali planów prezydenta.

Casus Wenezueli, czyli o erozji mechanizmu kontroli w USA

Rezolucja o Uprawnieniach Wojennych z 1973 roku miała przywrócić Kongresowi kontrolę nad decyzjami o użyciu siły. Pięć dekad później stała się jednym z głównych narzędzi rozszerzania prezydenckich kompetencji. Spór o to, czym są „działania wojenne”, jak daleko sięga pojęcie bezpieczeństwa narodowego i gdzie kończy się rola ustawodawcy, wraca dziś w kontekście amerykańskich operacji zagranicznych — od zimnej wojny po Wenezuelę.

Bezpieczeństwo Polski w zmieniającym się układzie sił

Kondycja NATO, przyszłość amerykańskiego zaangażowania w Europie i realne scenariusze zagrożeń dla bezpieczeństwa Polski coraz częściej stają się przedmiotem otwartej debaty strategicznej. Wojna za wschodnią granicą, napięcia wokół flanki wschodniej oraz zmiany w polityce Stanów Zjednoczonych wymuszają nowe myślenie o odstraszaniu, samowystarczalności i roli sojuszników. O tym, jak czytać sygnały płynące z Waszyngtonu, jakie ryzyka są dziś najbardziej prawdopodobne i gdzie leżą granice sojuszniczej solidarności, rozmawiamy z Tomaszem Szatkowskim.

Neoliberalizm czyli marksizm odwrócony i jego skutki

Ten noblista z ekonomii, były główny ekonomista Banku Światowego i doradca prezydenta Billa Clintona nie wymaga dodatkowej reklamy. Joseph E. Stiglitz to jeden z najbardziej renomowanych ekonomistów amerykańskich, a tym samym światowych, a zarazem – już od dawna – zagorzały wręcz krytyk nurtu neoliberalnego w ekonomii, czyli tego, który stawiał wyłącznie na rynek i jego rzekomo pozytywne oddziaływanie.

Chiny a Tajwan: strategiczna cierpliwość

Konflikt między Chinami a Tajwanem stanowi niebezpieczny punkt zapalny w rywalizacji chińsko-amerykańskiej. Spór ten ma swoje źródło w wojnie domowej w Chinach (1945-1949). Po klęsce z rąk komunistów rządząca partia Kuomintang uciekła na wyspę Tajwan i tam kontynuowała sprawowanie władzy. Komunistyczna Partia Chin (KPCh) nigdy nie uznała wyspy za odrębne państwo, twierdząc, że jest ona integralną, po prostu zbuntowaną częścią Chin. Temat ten był regularnym punktem spornym w relacjach chińsko-amerykańskich do tego stopnia, że w latach 50. USA zagroziły użyciem broni jądrowej, jeśli Pekin dokona inwazji na Tajwan.

“Uwalnianie energii” przez Trumpa a nastroje Amerykanów

Amerykańska polityka energetyczna wchodzi w fazę ostrego przewartościowania. Bezpieczeństwo narodowe, eksport i stabilność cen energii coraz wyraźniej wypierają cele transformacji klimatycznej, a władza federalna sięga po narzędzia nadzwyczajne, by podporządkować rynek nowym priorytetom. Skutkiem jest narastający konflikt między Waszyngtonem a stanami, rosnące napięcia społeczne wokół infrastruktury energetycznej oraz pytanie, czy deregulacja i centralizacja decyzji są w stanie jednocześnie zabezpieczyć interesy wyborców, przemysłu i sektora technologicznego.

Od Cháveza do Maduro – o rosnącym radykaliźmie Republikanów

Droga amerykańskich republikanów od ostrożnej irytacji wobec Hugo Cháveza do otwartej wrogości wobec reżimu Nicolása Maduro nie była prostą linią, lecz procesem stopniowej radykalizacji. Wenezuelę postrzegano kolejno jako problem peryferyjny, niewygodnego partnera energetycznego, a w końcu jako symbol porażki polityki ustępstw. Wraz z narastającą polaryzacją partyjną, rosnącą presją elektoratu z Florydy oraz pojawieniem się doktryny America First, relacje z Caracas stały się dla Partii Republikańskiej narzędziem demonstracji twardej polityki zagranicznej i testem granic amerykańskiego realizmu.

Słaba Ameryka

Celem polityki Donalda Trumpa jest przywrócenie czasów świetności Stanów Zjednoczonych. Wzmocnienie pozycji międzynarodowej kraju, dogłębna reforma wewnętrzna oraz odbudowa przemysłu. Slogan “Make America Great Again” przemawiał do wyobraźni Amerykanów obiecując im świetlaną przyszłość. Zrodzone z niego “America First” komunikowało zaś wszem i wobec, że oto Waszyngton dbać będzie przede wszystkim o własny interes, bez oglądania się na resztę świata.

Trzeba przyznać, że postulaty te zostały z całą mocą wprowadzone w życie, jednakże jak pokazuje niedawno opublikowana National Security Strategy 2025, percepcja tego co jest dobre dla świata, fundamentalnie różni się od optyki reszty kolektywnego Zachodu. Nic dziwnego, przekreśla bowiem dokonania amerykańskiej dyplomacji z ostatnich kilku dekad. W efekcie obserwujemy dziś walący się z hukiem ład międzynarodowy, którego fundamenty zostały zniszczone przez jego głównych architektów i beneficjentów – Stany Zjednoczone Ameryki.

Układ Sił
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.